Fredowi Dobbsowsi (Humphrey Bogart) nie wiedzie się najlepiej w życiu. Nie ma żadnego źródła zarobku to i życie ma ciężkie. W loterii, jak to w loterii nie wygrywa, a mając wygląd bezdomnego, nikt nie chce nawet wysłuchać jego próśb, zresztą prosi o kolejkę i nie chodzi tu o taką z miniaturową lokomotywą i wagonikami. Coś mu się jednak udało i napotkany Amerykanin funduje mu obiad. Jest tak źle, że nie stać go nawet na kolejny los na loterie. Namolnemu sprzedawcy oznajmia, że nie ma tyle pieniędzy. Ten w końcu proponuje mu kupienie udziału w losie. Jedna dwudziesta normalnej ceny to coś, na co jeszcze Freda stać. Losowanie jest już za trzy tygodnie, nagroda to całe cztery tysiące pesos. Ciężko być bezdomnym, pozbawionym pracy Amerykaninem w Tampico…