Czyli: Proszę się nie martwić, przyspieszymy na autostradzie.
Praca takiego dostawcy pizzy nie jest łatwa. Jedzenie trzeba dostarczyć jak najszybciej, bo inaczej będzie zimne i niesmaczne. Odległość od klienta i ruch drogowy tego nie ułatwia, większość kierowców jeździ przepisowo i zawala drogę. Mając motor, czy nawet skuter jest łatwiej lawirować między sznurami samochodów na ulicy. Owszem, czasami, trzeba nagiąć przepisy do granic możliwości, czasami je nawet przekroczyć, ale wszystko to jest dla klienta. Ostrożną jazdą nie można tego nazwać. Niektórzy kurierzy mocno trenują, i biją rekordy czasu dostawy. Tak jak Daniel (Samy Naceri). Co prawda bije go tylko dla pobicia, to jego ostatni dzień w pracy, właśnie ją zmienia.