W 1989 roku Mur Berliński stał się historią. Po jego rozebraniu Zimna Wojna uległa zakończeniu, Żelazna Kurtyna opadła. Przed tymi wydarzeniami walka toczyła się wśród służb specjalnych obu stron. Każda z nich wysyłała swoich agentów, szpiegów, aby poznać plany drugiej strony, sabotować, czy eliminować niewygodnych dla siebie ludzi. Jeden z ludzi z KGB eliminuje konkurencyjnego agenta. Ten przed egzekucją obraza zabójcę. Mówi, że miał nadzieję, że złapie go najlepszy agent radzieckiego wywiadu, bo ten na pewno nim nie jest. Po egzekucji rosyjski szpieg, zabiera ofierze zegarek.
10 dni później w Londynie, młoda kobieta, Lorraine (Charlize Theron) idzie do pracy. Kobieta szczególna, widać po jej ciele, że nie jedną ranę odniosła, widać wręcz ślady niedawnego pobicia. Praca również, nie jest typowa, Lorraine jest agentką specjalną w MI6. Będzie tam przesłuchiwana. W przesłuchaniu ma wziąć udział również wysłannik z CIA Emmett Kurzfeld (John Goodman), wniosek kobiety o wykluczeniu jego z przesłuchiwana, zostaje odrzucony. Sprawa dotyczy jej niedawnego pobytu Lorraine w Berlinie.
Z uwagi na swoje niebywałe umiejętności (kto by się spodziewał… :-) ) zostaje wysłana do Berlina. MI6 wie już o śmierci agenta. Miał spotkać się on z agentem Stasi znanego pod pseudonimem Spyglass (Eddie Marsan). Anglicy obiecali agentowi niemieckiego wywiadu immunitet, w zamian za dokument na mikrofilmie. Zawiera on listę tajnych agentów i działań agencji za Żelazną Kurtyny. Informacje te mogę przedłużyć Zimną Wojnę o kolejne 40 lat. Miał on być ukryty w zegarku, tym zrabowanym przez Yuriego Bakhtina (Jóhannes Haukur Jóhannesson). Lorraine ma udać się do Berlina i spotkać z angielskim agentem Percivalem (James McAvoy).
Z Percivalem są pewne problemy, pozbawiony kontroli, stał się lekko niesubordynowany, działa na swoją rękę, prowadzi szemrane interesy. Oficjalnie Lorraine zostaje wysłane przez rodzinę zabitego agenta, aby odzyskać jego ciało. Musi za wszelką cenę odzyskać listę. Zwyczajowo ma nikomu nie ufać.
Choć mikrofilm zaginął Spyglass zapamiętał całą listę. Być może trzeba będzie go ewakuować.
Od samego początku wizyty Lorraine w Berlinie ma ona problemy. Jest obserwowana i niemal natychmiast następuje próba jej przejęcia przez wrogie agencje. Nie bez powodu jednak to ona została wysłana. Szybko pokazuje, że jej umiejętności rzeczywiście są niebywałe. Szybko radzi sobie z problemami i spotyka się z Davidem. Oczywiście dalsze sprawy nie idą gładko, pojawiają się kolejne problemy. Wschodnie służby wywiadowcze nie śpią. David też coś kombinuje. Pobyt Lorraine w Berlinie, na pewno nie będzie ani nudny, ani miły. Dodatkowym, chyba największym problemem, jest to, że na liście jest kryptonim Satchel. To zdrajca, podwójny agent. Spowodował największy przeciek z MI6. To dodatkowe zadanie dla Lorraine, ma go zdemaskować.
„Atomic Blonde” to szpiegowskie kino akcji w najczystszej postaci. Bijatyk jest tu pełno, kaskaderzy się nie oszczędzają, jest brutalnie i krwawo. To również zasługa specjalistów od choreografii walki i efektów specjalnych. Owszem, zwyczajowe głupotki też się pojawiają, ale musi być widowiskowo i tak jest.
Fabuła nie jest specjalnie wyszukana, są szpiedzy, ich bezpardonowa rywalizacja, bardzo ważna lista, która nie powinna wpaść z ręce wroga, chęć wyeliminowania przeciwnika. Pojawiają się też inne agencje niż tylko MI6 i KGB. Berlin to taki tygiel walki agencji wywiadowczych. To wszystko dzieje się dosłownie kilka dni przed zburzeniem Muru Berlińskiego. W telewizji słychać relacje o wzroście napięcia wśród ludzi, prób jego tłumienia – oczywiście po wschodniej stronie muru.
Bohaterowie odgrywani przez znakomitych aktorów, są charakterystyczni, nie sposób się pomylić kto, jest kto. Zagrali dobrze swoje postacie, sprawiają one wrażenie autentycznych.
Realizatorzy popisali się, praca kamery jest ciekawa, a tło, scenografia Berlina i to, co można na jego ulicach zobaczyć, jest bardzo autentyczne. Jest bardzo dużo samochodów z epoki, Trabanty, Wartburgi, nawet Mały Fiacik gdzieś mignął, Stalker leci w kinie. Zdjęcia są ciemne, kolory mało intensywne, miasto jest szare i jakieś smutne. Berlin Wschodni wygląda naprawdę autentycznie.
Do tego dochodzi muzyka, wpadające, znane utwory, dodają tylko klimatu, a ten jest w „Atomic Blonde” znakomity.
„Atomic Blonde” to ciekawy, bardzo dynamiczny film, który pomimo dość sztampowej fabuły znakomicie się ogląda. Potrafi on przykuć do ekranu i zapewnić dobrą rozrywkę.
Tytuł: Atomic Blonde
Reżyseria David Leitch
Charlize Theron jako Lorraine Broughton
James McAvoy jako David William Percival
John Goodman jako Emmett Kurzfeld
Eddie Marsan jako Spyglass
Jóhannes Haukur Jóhannesson jako Yuri Bakhtin
Sofia Boutella jako Delphine Lasalle
Roland Møller jako Aleksander Bremovych
Toby Jones jako Eric Gray
James Faulkner jako „C”
Til Schweiger jako zegarmistrz
Artur Wyszyński
Ten tekst jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.