Czyli: Jeśli w Twojej dzielnicy jest coś dziwnego, do kogo (ponownie) zadzwonisz?
W 1904 roku, w Nowym Jorku wybucha pożar. Nie jest to nic nietypowego, pożary towarzyszą nam od zarania dziejów. Pożar ma miejsce w Manhattanskim Klubie Poszukiwaczy Przygód. Strażacy szybko odnajdują drzwi, za których wydobywa się dym. Tu pojawia się pierwsza dziwna sprawa, dym pojawia się, ale i cofa. Drugą taką sprawą, jest to, że przy sprawdzaniu drzwi, są one… zimne. Zimne jak lód, co przy mającym mieć za nimi pożarze, jest nieprawdopodobne. Są na tyle zimne, że dłoń strażaka… do nich przymarza! Po sforsowaniu przeszkody strażakom ukazuje się niesamowity widok. Kompletny bark ognia, a wszystko w środku, razem z ludźmi wydaje się zastygnięte w czasie, czy raczej zamrożone.