Czyli: Czy nie po to jesteśmy tutaj, by mieć choć trochę wolności?
Miasta położone są różnie, są takie, gdzie jest cały czas ciepło, są inne położone w strefach o umiarkowanym klimacie, są takie, które są bezustanne narażone na trzęsienia ziemi, czy takie położone w pobliżu nieaktywnych wulkanów – nie znaczy, że się taki nie przebudzi. Są więc takie położenia mniej lub więcej ryzykowne. Do niektórych z miast można dotrzeć tylko drogą wodną lub lotniczą – są przykładowo położone w dżungli. Są takie na pustyni i dla kontrastu gdzieś, za kołem podbiegunowym. Te drugie mają jeszcze inną specyfikę. Słońce, kiedy zajdzie w czasie polarnej zimy, nie pojawi się przed upływem kilkunastu dni. Takim miasteczkiem jest Barrow położone na samej północy Alaski. To najbardziej na północ położone miasto USA.