Czyli: Tylko nieskorumpowana policja może cieszyć się szacunkiem.
Podczas nalotu na jedną ze spelunek, w której odnaleziono narkotyki, dochodzi do nieszczęścia. Jeden z tam mieszkających próbował uciec, nie zareagował na słowa policjanta, każące mu się zatrzymać, więc policjant do niego strzelił. Ze skutkiem śmiertelnym. Funkcjonariusz próbował się tłumaczyć, że uciekinier wykonał ruch, jakby sięgał po broń, na co jednak świadków nie ma. Uciekinier broni nie posiadał, więc jeden z policjantów, Dennis Peck (Richard Gere)… podłożył mu własny nóż. Cóż, w tej chwili uciekinier stał się uzbrojony. Sam strzelający jest zaskoczony czynnością kolegi, ale decyduje się nie protestować. Jest to naganne, to fałszowanie dowodów, ale gdyby nie to, dla policjanta skończyłoby się niemiłym dochodzeniem.