Czyli: Wyścig musi trwać.
Trwa pościg policji za czerwonym Lamborghini. Oczywiście policja jest bez szans, niby pojazd im odjeżdża, ale jakoś cały czas siedzą mu na „ogonie”. Są też pewni swojego, na drodze przygotowana jest już blokada. Objechać jej nie ma jak, druga szutrowa droga prowadzi nad wodę, a Lamborghini pływać nie potrafią. Cóż te potrafi, odbija się jak rzucony kamień. Chwila i jest po drogiej stronie wody. Kierowcy spieszno na kolejne zawody Cannonball.