Czyli: Kto, u diabła, miałby kraść pociąg metra?!
Do nowojorskiego pociągu metra wsiada, na różnych stacjach, czterech różnych pasażerów. Nie jest to absolutnie nic nietypowego, nawet to, że mają ze sobą dość pokaźne bagaże. W końcu po to jest metro, aby nim się wygodnie przemieszczać w zatłoczonych miastach. Nietypowe są ich plany. Mają zamiar… porwać skład! Na stacji położonej przy 28 ulicy jeden z pasażerów wyjmuje broń i grozi maszyniście. Ten słysząc takie słowa, jest wybitnie zdumiony. Zwykle, jak się coś porywa, to są to samoloty, metro ma raczej dość ograniczone możliwości, aby pojechać. W międzyczasie inny „pasażer” opanowuje przedział konduktorski na końcu składu.