Czyli: Josselin Beaumont. Szpiegostwo i mordobicie.
Josselin Beaumont (Jean-Paul Belmondo) ma problemy. Stoi pod sądem oskarżony o próbę zamachu na płk Ngyala, dożywotniego prezydenta Republiki Malagawi. On sam twierdzi, że działał z własnej inicjatywy. Nie jest to chyba najlepsza forma obrony, raczej powinien się wypierać, niż przyznawać. Ten jednak odpowiada twierdząco na pytanie sędziego, czy jedynym jego celem wizyty w Malagawi była próba zabicia prezydenta. Chwilę później pada na podłogę, zasłabł. Prawdopodobnie nie znosi najlepiej panujących warunków pogodowych w Malagawi, musi tam być bardzo gorąco, co było widać na jego przepoconej twarzy. Rozprawa zostaje przerwana.