„Hello, little star Are you doing fine? I'm lonely as everything in birth Sometimes in the dark When I close my eyes I dream of you, the planet earth …”
„Hello, little star Are you doing fine? I'm lonely as everything in birth Sometimes in the dark When I close my eyes I dream of you, the planet earth …”
„Jeśli w Twojej dzielnicy jest coś dziwnego Do kogo zadzwonisz? do pogromców duchów! Jeśli jest tam coś dziwnego i to nie wygląda dobrze Do kogo zadzwonisz? do pogromców duchów!” A co zrobisz jak nie przyjadą? Przecież oni działali w Nowym Yorku w latach 80 XX wieku, a mamy lata 2000 i jesteśmy w Londynie? No co zrobisz? Poszukasz kogoś kto potrafi odganiać duchy, szukając ogłoszenia w gazecie? Wbrew pozorom znajdziesz tam takie ogłoszenia.
Andrzej Ziemiański (ur. 17 lutego 1960 we Wrocławiu) – polski pisarz science fiction i fantasy, z zawodu architekt. W roku 1983 ukończył Wydział Architektury Politechniki Wrocławskiej. W latach 1984–1985 pracował w Instytucie Architektury i Urbanistyki Politechniki Wrocławskiej, zaś od 1985 do 2005 w Instytucie Budownictwa Rolniczego Wydziału Inżynierii Kształtowania Środowiska i Geodezji Akademii Rolniczej we Wrocławiu. Oprócz pisania, prowadzi zajęcia dla studentów z creative writing w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego.
Jeżeli ktoś ma jakieś skojarzenia dotyczące nazwy anime – Hellsing - z wampirami, ich łowcami, grozą i tym podobnymi rzeczami to są to dobre skojarzenia. :-) To anime jednak nie opowiada historii Abrahama von Hellsinga, a organizacji o nazwie Hellsing. Celem działania owej organizacji nie jest jednak pomoc przy prowadzeniu ogródka, doradztwo finansowe, urządzanie przyjęć urodzinowych dla dzieci, czy nawet projektowanie stron internetowych. Hellsing zajmuję się walką z nieumarłymi.
Uczniak japońskiego gimnazjum – Yukiteru Amano to postać całkowicie wyalienowana, samotnik, nie mający przyjaciół. Czas spędza sam, typowy przykład typowego odludka. Ubrany jest w kretyńską czapeczkę, w której chyba tylko nie śpi… To indywiduum dostaje szanse w grze, w którj nagroda to zostanie… Bogiem.
Wyobraźmy sobie taką scenę: gabinet, biurko, jakaś szafa. Za oknem słychać zgiełk miasta (Ankh-Morpork). Przy biurku siedzi osoba wyglądająca na strażnika. Strażnika wysokiego szczebla dokładnie rzecz biorąc. Rozmawia z jedną z strażniczek na temat odznaki i tego że będzie musiał ją komuś oddać… Na schodach słychać tupot, do gabinetu wkracza grupa roześmianych strażników. Kapitan Marchewa wręcza małą paczuszkę, z tekstem: „Wiemy że zasługuje Pan na więcej…” Czyżby komendant Straży Miejskiej Ankh-Morpork, Jego Łaskawość Diuk sir Samuel Vimes odchodził na emeryturę?! ON?! To nie możliwe!
Kiedy byłem młody i do szkół uczęszczałem - były to czasy kiedy tornistry robiło się z kamienia, a mama nie mówiła „Uważaj synku na samochody, po drodze“, tylko „Uważaj synku na tygrysy szablastozębne, po drodze” - wraz z kilkoma kumplami graliśmy w coś takiego jak gry RPG. Papierowa RPG. Zabawy i śmiechu było co niemiara. Niestety kumple się rozjechali, czasu zostało za mało… Szkoda. Jednak dzisiejszy tekst nie będzie poświęcony ani prehistorii, ani moim wspomnieniom, ani też opisom owych gier RPG. Partyjką takiej gry rozpoczyna się intro do gry komputerowej „UnEpic”.
Dawno, dawno temu, w bardzo, bardzo odległej krainie żyła sobie mądra i waleczna królowa amazonek… Bla, bla, bla, bla i tak dalej. Nudno więc zacznę inaczej. Loren jest córką owej królowej, czyli tytułową księżniczką. Podczas swojego codziennego treningu dowiaduje się że jej matka została zaginęła. Jako dobra i kochająca córka postanawia wyruszyć jej na poszukiwania (inaczej gra zaraz po intrze zakończyła by się, a nie o to chodzi. :-) ). Są pewne problemy, bo jako osoba sprawująca TERAZ władzę, powinna siedzieć na tyłku i wydawać polecenia. Jednak udaje się to obejść i Loren wyrusza na ratunek. Na wyprawę zabiera (oprócz broni i nie praktycznej zbroi), niewolnicę, lub niewolnika (gracz wybiera na starcie gry płeć postaci) pochodzącej/pochodzącego z elfiego rodu. Postać również wyposażona jest w niepraktyczną zbroję. :-)