Chluba Polskiej Marynarki Wojennej. Unikat. Jedyny taki. Okręt podwodny ORP Dzik. Jak każdy okręt musi mieć załogę. Ta opisana przez Dariusza Domagalskiego jest jeszcze bardziej unikatowa jak jej okręt. Aż dziw że to jeszcze pływa…
Chluba Polskiej Marynarki Wojennej. Unikat. Jedyny taki. Okręt podwodny ORP Dzik. Jak każdy okręt musi mieć załogę. Ta opisana przez Dariusza Domagalskiego jest jeszcze bardziej unikatowa jak jej okręt. Aż dziw że to jeszcze pływa…
Elfy magiczne istoty, biegające z łukami, śpiewające głupawe piosenki, słynące z ponadprzeciętnej urody. Świat który zamieszkują to zwykle jakaś fantastyczna kraina w czasach przypominająca nasze średniowiecze. Magia, brak znanej nam techniki, miecze i tym podobne. Gdyby jednak umieścić akcję takiej powieść w przyszłości i na terenie… Polski?
Winnetou, powieść Karola Maya o szlachetnym wodzu Apachów i jego białym bracie Old Shatterhandzie. Powieść którą czytałem jako pachole. Powieść o wartkiej akcji i przygodach. Czy przetrwała próbę czasu i nadal może bawić? Czy po latach wyda się ona banalną, głupawą i naiwną historią?
Upalny dzień gdzieś w Meksyku. Dwóch mężczyzn szuka czegoś w ruinach kościoła. Chwilę później noga jednego z nich, przypadkowo przebija się do dawno zapomnianej skrytki. Meksykanin zaciekawiony czy coś jeszcze w niej zostało, zagląda. Szczęście mu sprzyja i w skrytce coś jest. Po wyciągnięciu okazuje się że jest to kawałek grotu włóczni, zawinięty w nazistowską flagę.
Najemnicy barwna grupa społeczna pracująca (czyt. głównie walcząca) za pieniądze i dla pieniędzy. Obronią małe państewko, albo je zdobędą, ewentualnie wyszkolą wojsko tego państewka. Wykradną dobrze strzeżone tajemnice. Zrobią dużo, ale trzeba im zapłacić. Wśród nich jeden z najlepszych – Pat Dante…
27 grudnia 2013, miała w Polsce premiera filmu Hobbit: Pustkowie Smauga. Część pierwsza spodobała nam się na tyle abyśmy chcieli obejrzeć jej kontynuacje, wybraliśmy się całą rodzinką do kina. Film został obejrzany, a moje wrażenia opisuje poniżej. Uwaga! Opis może zawierać tak zwane „spoilery“, jeżeli ktoś nie czytał książki, lub nie widział jeszcze filmu, czyta tą recenzje na własne ryzyko. :-)
„Kosmos. Ostateczna granica…” W tym bezkresnym oceanie gwiazd znajduje się uciekinier/uciekinierka z Ziemi (bądź też innej planety). Jej lub jego statek orbituje wokół nie zbadanej planety. W dalszą drogę wyruszyć się nie da – koniec paliwa, a CPNu nie widać… Nie pozostaje więc nic więcej, jak udać się na powierzchnię owej planety i spróbować tam przeżyć. Na całe szczęście udało się zabrać manipulator materii (podstawowe narzędzie), stary miecz, latarkę i kilka nasion. To musi wystarczyć.
Zastanawialiście się jak to jest być milionerem? Jak jest się zmuszonym jeść kocią karmę, parzyć po raz któryś tą samą kawę? Jak to jest myć się w umywalce, kradzionym mydłem z toalet na stacjach benzynowych? Jak to jest spać na podłodze w biurze? Czy nie miało być o milionerach, czy jak? Miało być o milionerach, a raczej milionerce i jest.