Alex Shaw (Jason Patric) to policjant, jest skuteczny w swych działaniach, ale nie zawsze kończy to się bezwypadkowo, zwykle zostawia za sobą pasmo wraków. Obecnie goni podejrzaną furgonetkę, pełną pustych pudeł, przynajmniej tak wyglądają, kiedy wypadają. Annie (Sandra Bullock) nadal próbuje odzyskać prawo jazdy – idzie jej z tym fatalnie. Jedynie co jej się udaje zrobić, to zszargać nerwy egzaminatora. W sumie patrząc, jak jeździ, to nie powinna nigdy odzyskać prawa jazdy. Cały czas opowiada egzaminatorowi o swoim życiu i obecnym chłopaku Alexie. Mało to prawdopodobne, ale Annie trafia wprost na ściganą furgonetkę i swojego chłopaka.
Alex niezbyt dokładnie wyjaśnił Annie, czym się zajmuje. Nie są to patrole na plaży, tylko działanie w oddziale SWAT. Annie nie chce mieć kolejnego chłopaka podobnego do Jacka („Speed”). Nie chce, aby ten bezustannie ryzykował swoje życie. Chce spokoju. Prawda o pracy Alexa nie poprawia ich relacji.
Aby ratować związek, Alex proponuje wyjazd na Karaiby. Ba! Ma nawet kupione bilety na wycieczkę morską. Annie się, oczywiście, łamie.
Alex szykuje jeszcze jedną niespodziankę, podczas rejsu chce się oświadczyć Annie.
Alex i Annie wchodzą na pokład Seabourn Legend. Statek ma pięć pokładów pasażerskich, basen, kąpiele lecznicze, salon kosmetyczny, kasyno i o czym jeszcze prawie nikt nie wie, terrorystę.
Alexowi od samego początku nie podoba się pasażer Geiger (Willem Dafoe). Widać, że policjant jest zawsze na służbie. W sumie to i ma trochę racji, Geiger na rejs zabiera ze sobą bomby, szybko udaje mu się włamać do systemu kontroli statku. Powoli, lecz skutecznie przygotowuje się do przejęcia kontroli nad jednostką. W końcu zaczyna działać. Zmusza załogę do podjęcia ewakuacji statku. Jego cel jest banalny, chce zdobyć przewożone na pokładzie diamenty.
Na całe szczęście na pokładzie jest Alex. Pomoże i uratować statek i odnaleźć zagubioną nastolatkę i unieszkodliwić terrorystę i pokieruje załogą i naprawi komputery (piesków i kotków nie ratuje – nie ma ich na pokładzie).
Po sukcesie „Speed – niebezpieczna prędkość” wypadało by zrobić kontynuacje. Dlatego powstał „Speed 2: Wyścig z czasem”. Pomysł wydawał się dobry, przenieść akcję z autobusu na statek. Zabiera on więcej pasażerów, może więcej pobiegać, terrorysta ma więcej miejsc do założenia bomb. Ogólnie powinno być jeszcze lepiej niż w poprzedniej części. Powinno, ale tak nie jest…
Odniosłem wrażenie, że aktorzy grają jakoś tak na siłę, jakby do końca im się nie chciało, a może to filmowy klimat Karaibów ich rozleniwił. Tylko Geiger zdaje się od nich odstawać, ale i tak mu brakuje do antagonisty z „Speed – niebezpieczna prędkość”.
Są w filmie rażące mnie głupoty, np. jak załoga mostku słyszy, co mówi przez telefon Geiger, kiedy słuchawkę trzyma jeden załogant. To nie jest głośno mówiący telefon. Magia kina…
Sam statek zwrotnością przypomina myśliwiec, chciałbym taki zobaczyć. :-) W końcowych scenach , kiedy pomimo tej zwrotności wpada na żaglówki, te, jak to żaglówki – wybuchają. Może przemycają paliwo? :-) Tylko po co?
Najbardziej mnie jednak zdziwił… brak sztormu! Film o kryzysie na jednostce pływającej bez sztormu? Jak to przeszło? :-) No dobra, jest burza, ale taka bardzo lekka.
Ta część jest ewidentnie słabsza niż „Speed – niebezpieczna prędkość”. Można go zobaczyć, ale jest bez rewelacji, raczej kolejny film do zaliczenia.
Tytuł polski: Speed 2: Wyścig z czasem
Tytuł oryginalny: Speed 2: Cruise Control
Reżyseria Jan de Bont
Sandra Bullock jako Annie
Jason Patric jako Alex Shaw
Willem Dafoe jak John Geiger
Artur Wyszyński
Ten tekst jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.