Frank McNeil Murphy (Roy Scheider) i Montoya to załoga policyjnego śmigłowca, patrolującego przestrzeń nad Los Angeles. Tym razem będzie jednak inaczej, z uwagi, że Montoy’a ma wolne Murphy poleci z nowym członkiem zespołu Richardem Lymangoodem (Daniel Stern). Patrol będzie nocny, maszyna startuje przed 20. Lymangood jest dobry, już po chwili lotu zauważa podejrzanego, który ma sprzedawać narkotyki. Murphy jednak z uśmiechem, ignoruje to, odpowiadając, że jest to „ich” człowiek, działający pod przykrywką.
Chwilę później dostają wezwanie do asysty w prawdziwym przestępstwie. Pomagają ująć bandytów, którzy próbowali dokonać napadu, śledzą ich i oświetlają, pomagając funkcjonariuszom na ziemi. Nie jest to jednak tak bezpieczne, jak by się wydawało. Zostają ostrzelani z ziemi. Dla Lymangooda jest to nowość, więc jest lekko przestraszony, stara wyga Murphy ledwo to zauważa. Pierwszy złoczyńca zostaje szybko ujęty, drugi chwilę później.
Patrol mija spokojnie. Jest zgłoszenie o porzuconym samochodzie, ale i dość kontrowersyjne momenty. Jak inaczej nazwać „obserwacje” aktorki w jej domu? Ćwiczy ona jogę, a że jest w negliżu i nie ma pojęcia o obserwacji przez załogę śmigłowca, jest to dość nieprofesjonalne zachowanie Murphy'ego i Lymangooda. „Obserwacje” przerywa kolejne wezwanie, w okolicy jest kolejny napad. Tu również w wyniku szybkiej, wspólnej akcji śmigłowca i policjantów bandyci zostają wyeliminowani. Odlatując Murphy, zauważa, że niby porzucony samochód zniknął.
Po powrocie dostają burę od szefa. Podglądanie aktorki zwróciło uwagę okolicznych mieszkańców. Nie każdy chyba lubi jak w środku nocy hałasuje im nad a w zasadzie przy oknach helikopter. Szczególne, kiedy w pobliżu ma miejsce napad na członkinię grupy walki z gangami – to nią okazuje się napadnięta kobieta. Jej stan jest ciężki, została postrzelona przez jednego z napastników. Sprawa jest już zamknięta, ale nie daje to spokoju Murphy'emu. Kojarzy podstawiony samochód i jakoś nie wierzy, że miała to być próba gwałtu, a tak jest to wyjaśnione. Zirytowany szef oddziału uziemienia obu oficerów. Dla Franka jest jeszcze gorsze polecenie, musi poddać się testom psychiatrycznym. Chyba bagaż doświadczeń z Wietnamu zbyt bardzo daje się we znaki.
Następnego dnia, okazuje się, że postrzelona w napadzie kobieta zmarła. Bardziej zaskakujące jest to, że podczas śledztwa został… podmieniony samochód bandytów. Murphy nie popuszcza, sprawa nie daje mu spokoju, a że jest uziemiony, może na własną ręką drążyć sprawę.
Nieoczekiwanie dostaje wezwanie do jednostki, sprawy uległy zmianom. Frank wraca do latania, ma pomóc w testowaniu nowego, tajnego, modela śmigłowca. Mają swojego pilota, ale z uwagi na to, że testy mają odbyć się w tym rejonie, burmistrz chce, aby brali w tym udział jego ludzie. A Frank jest najlepszy.
Tajna maszyna jest uzbrojona w szybkostrzelne działko 20 mm kontrolowane przy pomocy hełmu, jest opancerzona, ma system bezgłośnego napędu, posiada czułe mikrofony i systemy do lotów w nocy, oraz system zapisu wideo i kilka innych zabawek. Nazywa się „Błękitny Grom”. Testy są, dla Franka, dość niejednoznaczne. Owszem, wyeliminował „terrorystów”, ale i sporą liczbę „cywili”. Grozę budzą słowa jednego z obserwujących testy, że jeden martwy cywil na dziesięciu wyeliminowanych terrorystów, to dobre proporcje. Pilot śmigłowca, płk Cochrane (Malcolm McDowell) to stary znajomy Franka, ale raczej z tych niemile widzianych. Wątpi on w umiejętności Franka.
Frank komuś przeszkadza, może Cochrane, a może jest to sprawa, którą drąży. Podczas testów, ktoś przeprowadza sabotaż na jego maszynie.
Jak na swoje lata „Błękitny Grom” trzyma się dobrze. Fabuła nie miała jak się jak zestarzeć, w końcu cały czas policja lata nad głowami, nie koniecznie śmigłowcami, coraz częściej są to drony. Zapewne też są jakieś konflikty, brudne, nie do końca legalne interesy.
Policja w filmie jest przedstawiona twardo, nie patyczkuje się, przestępca nie chce słuchać i stawia opór, zostanie użyta siła. Strzela do policjantów, to sam zostanie postrzelony, lub zastrzelony. Nie ma taryfy ulgowej.
Bohaterowie są sympatyczny, a Malcolm McDowell w negatywnej roli (on grywa inne niż negatywne postaci?) wypada bardzo dobrze. Frank to typowy filmowy policjant. Po przejściach, rozwodzie/w separacji, mieszkający sam, praca jest dla niego wszystkim. Jest namolny, kiedy widzi, że sprawa „śmierdzi” nie popuści.
Oczywiście „Błękitny Grom” to bajkowy śmigłowiec, wiele rzeczy w chwili powstawania filmu było niespotykanych. Może i były, ale były tajne. Film dobrze się ogląda, bajkowy śmigłowiec nie przeszkadza. Na plus mogę zaliczyć niezłe sceny powietrzne – to era sprzed CGI więc trzeba było posiłkować się normalnymi aeroplanami.
„Błękitny Grom” wciąga, to nadal dobre, sensacyjne kino.
Tytuł polski: Błękitny Grom
Tytuł oryginalny: Blue Thunder
Reżyseria John Badham
Roy Scheider jako Frank Murphy
Warren Oates jako Jack Braddock
Daniel Stern jako Richard Lymangood
Malcolm McDowell jako F.E. Cochrane
Artur Wyszyński
Ten tekst jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.